Panie a u nas świętokrzyska rozkopana….


Tak pomyślałem, że skonfrontuję wydarzenia warszawskie i nowojorskie. Otóż rozmawiając z kilkoma znajomymi usłyszałem wielokrotne narzekania, że w Wawce to jest już w ogóle dramat, bo Świętokrzyska rozkopana, tam remonty, Kasprzaka zamknięta i w ogóle potop. Do tego należy dołożyć, że już 4 rok budują naddźwiękową kolej pomiędzy Łodzią a Warszawą (którą to jestem osobiście zainteresowany z powodów dojeżdżania) napotykając coraz to nowe trudności i oczywiście robiąc wszystko by było to jak najmniej uciążliwe dla pasażerów.

Otóż pragnę donieść, że miasto w którym się obecnie znajduję, jest od około 100 lat (Albo i więcej) „nieskończone”. Objawia się to dwoma rzeczami: nie ma prawie starych budynków na manhattanie oraz nigdy nie wiesz czy akurat w nocy/weekend Twoje metro będzie akurat jeździć.

Pisałem już o wcześniejszych postach o tym jak MTA radośnie oznajmia wszystkim jakie jest doskonałe w usuwaniu awarii, modernizacji i podąża za najnowszymi technologiami oferując aplikacje. Częścią tego wszystkiego jest fakt, że ciągle któreś linie są modernizowane. Metro nowojorskie swoje lata już ma, i jak wiemy z filmów albo widzieliśmy na własne oczy posiada niewątpliwe zalety takie jak: brudne perony, szczury, bejów, specyficzny zapach, konduktorów mówiących niezrozumiałym językiem itp. Ma jednak niezaprzeczalną zaletę… działa (przynajmniej w tygodniu i w godzinach szczytu). Prawdopodobnie gdyby nie działało to włodarzy tego miasta znaleźliby (Albo i nie)na dnie hudson river, aż znalazłby się ktoś kto sprawi, że znowu zacznie działać.

Wieczorami jednak i w weekendy … to już jednak inna historia. W tym samym czasie w weekend czy w nocy przeprowadzanych jest (jeśli wierzyć MTA) ponad 100 robót na różnych odcinkach metra. Oczywiście wszyscy wiemy ale liczba niekursujących pociągów, zmian w organizacji ruchu jest tak duża, że przynajmniej kilku pracowników musi w tym czasie jeść pączki…

Ponarzekaliśmy na metro, ale przecież ja pracuję koło World Financial Center. A tam od 10 lat próbują zbudować memorial, nowe wieże i wielki węzeł komunikacyjny. I dalej nie mogą, a ilość ludzi która tamtędy codziennie podróżuje jest naprawdę spora i ruch pieszy jest poważnie zaburzony. Najlepsi są jednak kolesie, których zadaniem jest pilnowanie „czy betoniarka nie jedzie”. Idąc do pracy przechodzę akurat przez ulicę, którą akurat nic nie jeździ i nie ma na niej świateł. Co jakiś czas jednak do WTC nowego wjeżdża betoniarka albo inna ciężarówka. W związku tym przy brami stoi 5 kolesi, którzy patrzą czy akurat nic nie jedzie. Jak już coś jedzie to wykonują bardzo ważne zadanie i rozciągają łańcuszek żeby białe kołnierzyki nie wpadły pod kółka kończąc swoje marne żywoty, ciężarówka przejeżdża a oni mówią „Thank You”. Oczywiście jak wspomniałem robi to czterech typa. Widać zamontowanie tymczasowych świateł nie wchodziło w grę. Mam nawet lekką teorię na ten temat. Mianowicie spowodowałoby to, że nowe WTC nigdy nie zostało by ukończone, lub ukończone z dużym opóźnieniem. Dlaczego? Ponieważ mieszkańcy NYC, a już na pewno białe kołnierzyki uważają czerwone światło jako raczej sugestię niż zakaz. A że im się spieszy, i to zawsze to po prostu czerwone światło na tym przejściu oznaczałoby tyle co nic, dlatego koniczene jest wymuszanie pierwszeństwa przymusem:D Czterech typów jednak… Jak znam życie to pewnie pensja grubo ponad 100k$ rocznie:)

I jeszcze taka właśnie obserwacja… W nowym jorku cały czas się coś buduje. I to buduje na potęgę. Pewnie kryzys lekko to wszystko przyhamował, ale generalnie nowych budynków jest masa. Oczywiście raz na jakiś czas można zauważyć jakieś brzydkie kaczątko pomiędzy nowymi budynkami, albo czasem i całe ulice, ale jednak kamienic przedwojennych nie ma wcale tak dużo. Skutkiem tego jest fakt, że nie ma na przykład starego miasta. Ja wiem, że ten kraj jest nowy, ale trochę budynków choćby z XVIII wieku powinno się zachować. W Bostonie to samo (jeden czy dwa budynki, maksymalnie kilka).

Podsumowując nie ma co tak narzekać na naszą stolicę. Co prawda nie wiem czy u Nas remontują w weekendy czy w nocy (znając życie to raczej nie), ale nie jest jeszcze tak najgorzej. A nasze metro naprawdę jest jednym z najładniejszych i czystych jak widziałem. Nie ma co prawda takich atrakcji jak MUNY czy inne ciekawe osobistości, które się do metra zapuszczają tutaj, ale wynika to chyba raczej ze specyfiki miasta a nie metra:) Chociaż u NAs pewnie zaraz pojawiliby się smutni żandarmi i usunęli jednostkę niepasującą do reszty:)

9/11 sie zbliża a wraz z nim otwarcie memoriału. Podobno bilety wykupione na 2 miesiące… Zupełnie jak bilety na koronę Statuy wolności wykupione do … listopada
pan_dziekan idzie pobiegać lub zająć się czymś pożytecznym a nie tylko siedzeniem przed tym komputerem

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii New York, PRzemyślenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Panie a u nas świętokrzyska rozkopana….

  1. Szymon pisze:

    Stadion nam rośnie Łukaszu, stadion!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s