pan_dziekan vs The superbowl


Witam państwa na wielkiej arenie z Dallas, Texas, gdzie rednecki tłumnie walą zjeść swojego old fashioned hot doga i porozmawiać o prawie do posiadania własnej przenośnej wyrzutni rakiet stinger. Dziś zgromadziliśmy się tutaj żeby obejrzeć wielki pojedynek dwóch drużyn w tej jakże niesamowitej grze jaką jest futbol amerykański. Ci europejscy żabojady i inni posiadacze mercesów nie rozumieją wielkiej finezji jaka stoi za tym cudownym sportem. Tak drobne szczegóły jak fakt, ze piłki właściwie nie dotykamy nogami a mimo to nazywamy ją futbolem nie powinny nikogo dziwić… w końcu umieszczamy na opakowaniach z gorącymi płynami ostrzeżenie że można się nimi poparzyć…
Witam więc wszystkich widzów na stadionie, którzy byli tak mili i zapłacili po 2500 dolarów za wstęp, również VIPów którzy mają to za darmo bo dobrze wyglądają w telewizji jak i całą rzesze przed telewizorami, którzy właśnie popijają bud lighta albo inne piweczko izagryzają to nachosami… BOże jak ja wam zazdroszczę z mojego stanowiska komentatorskiego.
Ale oto zaczyna się mecz. To nic, że przez 10 minut nic się nie dzieje, i oglądamy jak banda wyrośniętych typów próbuje złapać piłkę przepychając się nawzajem. Jest to gra pełna strategii w której kluczowe jest JEDNO podanie. Musi być bardzo strategicznie zaplowanowane, ponieważ praktycznie zawsze jest jedno…. Jak już jeden z naszych szybko biegających ciemnoskórych zawodników złapie piłkę po naszym udanym podaniu od największej gwiazdy czyli quarterbacka (chyba to się nazywa rozgrywający) to ten popierdala jak by się dżungla paliła w kierunku linnii końcowej. Po drodze wykonuje zwody jak @!#21 rezus. Kocie ruchy nie zawsze wystarczają, i czasem go przytrzasną i trzeba zaczynać od początku. Strategii jest bardzo dużo, i polega ona głównie na wzajemnym napierd@!# się żeby nasz rezus dobiegł do linii końcowej zanim inny typ złpaie go za nogi i powali na ziemię. W ciągu pierwszej kwarty 2 razy nie udało się złapać uciekającego rezusa i ktoś przegrywał 14 – 0. Po udamym przyłożeniu objawia się element futbolowy. Mianowicie jakiś typ którego przeznaczeniem jest kopnąć piłkę w kierunku nieskończenie wysokiej bramki. Taki wolny, tylko piłka ma ojebany kształt i nie ma bramkarza.
Wracając jeszcze możę do rozgrywającego, jest to typ co to ma z 2 metry, i jest największą gwiazdą drużyny. Z zaufanych źródeł wiem również, że musi być dość cwany i podobno również dlatego dosyć często nie wygląda na osobę o kolrze skóry przystosowanym do życia w okolicach zwrotnika. Taki rozgrywający ma wszystko, to znaczy kasę, dzi…, ko.. i wódeczkę. I właśnie dlatego najczęściej łapie go policja najczęściej na wszytkich rzeczach naraz i trzeba znaleźć nowego rozgrywającego… Taki trochę Cristiano.. tylko ma więcej używek.
Ale tak nam mija pierwsza kwarta – 15 minut które trwa 35… Po prostu futbol zgina czas. Zapraszam państw ana reklamy…
I tu niespodzianka reklamy na superbowl są NOWe specjalnie przygotowane na superbowl, albo mają premierę na superbowl… Ludzie czekają na reklamy… No kurde czaicie. Inna rzecz, że większość reklamodawców stara sie zrobić coś innowacyjnego albo śmiesznego, więc te reklamy nawet dają rade. Zainteresowanym proponuję, wpisac w youtube w szukaj superbowl commercials, będziecie zaskoczeni liczbą wyników. Koniec przerwy.
Sytuacja po przerwie wygląda jak w pierwszej kwarcie, tylko teraz ktos inny dostaje wpiedziel … ITD ITD. Ja się podobno nie znam na finazji tejże gry, ale jakoś zupełnie mnie ona ni rusza….
Zalety jednak są… po pierwsze piwko, po drugei można pokowersować z amerykanami o to o co chodzi… Jak również można poznać modelkę:) a co:D

Poza tym walka z meblami z ikei trwa. Pan_dziekan wraz z ze swoimi wspólnikami dał radę zmontowac stół kuchenny, komodę i praktycznie biurko. Wszytko to niestety trwa jakoś strasznie długo. Nie wiem czy to ja tracę na efektywności czy po prostu może jedenm głupi. Ale za to pan_dziekan czuje się jak mężczyzna, bo mógł trochę gwoździ powbijać, coś przyśrubokręcić i nawet zrobiłem dziurę w ścianie na obrazek. Jeszcze nie do końca wiem czy ejst to legalnie czy właśnie nie zbezcześciłem warunków umowy i już jutro zacznę podziwiać most brooklyński ze wszytkich możliwych stron jak również zaprzyjaźniać się liczną społecznością nowojorskich bejów ale za to udoskonaliłem swój pokój nieco go personalizując.

Wiem, że dzisiaj miały być zdjęcia. Niestety ponieważ, dzisiaj był team dinner i znowu wróciłem późno i nieco zamroczony, ponieważ mój bardzo dobry przyjaciel Jack siedział tak blisko mnie, ze nie sposób było z nim nie wejśc w bliższą interakcję. W niedzielę poszedłem jeszcze na zakupy. Do supermarketu nei jest daleko bo jakieść 10 minut. I to naprawde 10 minut, nie w sensie kierowcy odpowiadającego na pytania dzieci żeby się wreszcie zamknęły. Nakupiłem dużo dobra i chciałem przykozaczyć i przynieśc to do domu. Okazało się jednak, że popełniłem typowy błąd Europejczyka/polaka/uczciwego człowieka. Otóż supermarkety w USA oczekują, że weźniesz wózek do domu, bo to oznacza, ze do nich wrócisz bo odwieźć, czyli pewonei po następne zakupy…. To jest jednak dobre myślenie

pan_dziekan

p.s. update na roadtripa. Samochód duży czeterosobowy na 2 tygodnie kosztuje jakieś 400-500 dolarów + bensina, która kosztuje poniżej 1$ za litr… Obecnie jestem w trakcie planowania trasy. Bilet do las vegas gdzie wypadałoby zacząć road tripa (blisko do kanionu i innych parków) z new york kosztuje około 300-400 dolarów w obydwie strony. Pozostałe koszt assessment będę dodawał na bieżąco. Jak widac samochód jest Tani jak barszcz ale przelot niestety troszkę może kosztować, ale myślę, że wszystko jest do ogarnięcia. Z tego co widzę bardziej się może opłacać z Polski od razu przylecieć do NYC i dopiero z powrotem zahaczyć o wielkie jabłko

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii New York i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „pan_dziekan vs The superbowl

  1. Kozioł - ten na P :) pisze:

    Samolotem do Las Vegas?! AUTO!

    • nerdinnewyork pisze:

      Dude jak wiesz jak daleko jest z nowego yorku do vegas…
      A poza tym nie mamy tyle czasu dude… 2 tygodnie na roadtrip to jest nie ta dużo zwłaszcza zę chcemy coś zobaczyć. Ale mozemy pojechac do vegas samochodem. Dwa dni nam to zajmie ciągłej jazdy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s