And do You want to know WHY?


Po pierwsze w celu zrozumienia tego posta należy obejrzeć to

OStatnie dwa dni upłynęły mi zdecydowanie politycznie. Polityka w telewizji, polityka na projekcie, polityka w kuchni. Po prostu chyba wyjechałem tutaj żeby zostać następnym gubernatorem albo innym kongresmanem (Nowym mieszkańcem białego domu już nie zostanę… bo czynsz jest ZA wysoki)

Wczoraj nastąpiło wiekopomne wydarzenie, Barack przemówił do narodu w corocznym orędziu. Okazuje się, że transmitują to dokładnie wszystkie stacje telewizyjne w USA. Cartoon network chyba tego nie robił, ale prawdopodobnie dlatego, że zrobienie z baracka kreskówki w czasie rzeczywistym na razie jest powyżej możliwości tej stacji.

Całe orędzie wygląda naprawdę śmiesznie:) Otóż Barak wychodzi i mówi, że .. właściwie nie wiadomo co mówi – 60 procent ludzi klaszcze, wiwatuje, cieszy się jak by świat miał się zaraz zmienić na bardziej różowy. Naprawdę wygląda to przekomicznie, zwłaszcza że pozostałe osoby siedzą cicho jak jeden mąż patrząc spod oka i jawnie okazując niezadowolenie. Obama opowiedział więc o standardowych rzeczach typu kryzys, sukcesy planu naprawczego, postrzelonej pani kongresmen i na wszystkie reakcja była taka sama! Nie powiedział chyba nic zaskakującego bo komentatorzy też wiedzieli co mówić:) Później wszedł jakiś komentator republikański i generalnie wszystko równo zmieszał z błotem bo przecież nic nie działa i reakcja sali odwróciła się dokładnie o 180 stopni…. Jeez.

W ogóle usłyszałem fajną historię w pracy. Okazuje się, że jak tylko demokraci wygrają jakieś wybory, wszystkie te południowe lekko cofnięte i głęboko redneckowe stany pędzą do sklepów z bronią żeby wykupić „ye ole gun and ammo”, bo przecież zaraz nam zabronią im je posiadać. Słyszałem nawet o miastach, w których posiadanie broni jest obowiązkowe… bo prowadzi do grzeczniejszego społeczeństwa. No jasne nie rzucisz wiąchą do sąsiada bo zaraz skoczy po swoją 45 i nie będzie już tak wesolutko. Innymi słowy jest ciekawie.

Poza tym sytuacja w pracy zaczęła się rozkręcać. Roboty jest coraz więcej, a czuję pismo nosem i myślę, że luty albo marzec to posty mogą być tylko w weekend albo w rodzaju Padam… Zespół jest naprawdę fajny, żartów lata już tyle, że ciężko się nie śmiać przez dłuższy czas i to nawet politycznych typu Dlaczego Sarah Palin robi karierę polityczną i o zgrozo Pieniądze? Bo to co głosi jest tak retarded, że te 15 % społeczeństwa które też jest retarded wierzy w to ślepo. A wiesz 15% społeczeństwa to jest jakieś miliard dolarów rocznie na książki… Żarty latają więc często i gęsto i aż muszę słuchawki zakładać…

Z niedobrych rzeczy znowu siedzę w pokoju bez okien!!! Kurde przecież tak nie może być w zeszłym roku spędziłem tam chyba z pół roku i teraz znów. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu uda się to zmienić bo to jest naprawdę słabe.

Z plusów byłem w libańskiej restauracji ilili. Tak prawdopodobnie jest to coś co mówią pijani Libańczycy po całonocnej imprezie albo ktoś po prostu miał małe dziecko i usłyszał jak gaworzy i stwierdził.. oh to jest pomysł na nazwę restauracji. Korzystając z dobrodziejstw tygodnia restauracji udało się zjeść przyzwoity posiłek z wszystkimi bajerami za bardzo przyzwoitą cenę. Nie polecam tylko deseru ze śmietany… po prostu słabość. NAwet nie chce mi się zastanawiać jak to się nazywało.

Ogólnie również dowiedziałem się jaka jest najlepsza jadłodajnia w której można zjeść steki w NY. NAzywa się toto peter Luger i trzeba składać rezerwacje dużo wcześniej, przyjść z GOTÓWKĄ (tylko) i przygotować się do zostawienia jakiś 200$ za dwie osoby:) Tip wliczony (zwyczajowo w nowym jorku daj esie jedynie 15-20% napiwków prawda że słodko).

Dobra kończę, bo muszę sobie jutro kupić łóżko + jakieś poduszki i pojechać do jedynej w nowym jorku Ikei w weekend, która jest na absolutnym końcu świata z tego co widzę w całkiem niebezpiecznej dzielnicy. Poza tym poszukują jakiegoś seryjnego mordercy kobiet w nowym jorku (wszyscy z teamu widzieli tę wiadomość i stwierdzili, że to dziwny przypadek że akurat przyjechałem i seryjny zabójca się pojawił).

I chcecie wiedzieć czemu napisałem tego Posta?

The rent is to damn high!

Amerykanie są bezwzględni

p.s. zamówiłem koszulkę z HIMYM niedługo zdjęcia:D It’s gonna be .wait for it. LEGEN… wait for it… DARY:)

Drugi Amerykański Czarny prezydent;)

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii DZiwne, New York. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „And do You want to know WHY?

  1. Klaudiusz pisze:

    sue them! nie ma jakiejś ustawy/ nakazu/ zakazu czy tam regulacji mówiącej o tym że biały człowiek w amerykańskiej korporacji musi mieć dostęp do światła słonecznego, chociażby przez 30 minut w ciągu pracy? 🙂

  2. ula pisze:

    a jak tak sobie myślę – lepiej, że trafiasz na pokoje bez okien, niż na pokoje bez klamek… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s