They say it’s HOUSEHUNTING…


No dobra, to dzisiaj korzystając z wolnego i faktu że mogłem pójść na siłkę poszedłem odwiedzić dwa domy na manhattanie. Obydwa były w tzw. Upper East side i były to pokoje. Po porannym posiłku zapakowałem się więc do metra i wyruszyłem na polowanie a oto relacja naszego specjalnego reportera, który przypadkowo był na miejscu.

Znajdujemy się na roku 71 ej i pierwszej gdzie rozegrał się ten dramat. Znajdujemy się w tzw. Hospital district, gdzie znajduje się kilka nowojorskich szpitali oraz jedna z bardziej znanych szkół medycznych. Okolica wydaje się dość spokojna ale jednak samochodów dużo. Stajemy przed starą kamienicą, 5 piętrowa z ornamentowanymi oknami, wetknięta pomiędzy dwie duże bryły „nowych” apartamentowców. Kamieniczka ładna, ale widać że lekko zaniedbana. Wchodzimy do środka.

Od razu rzuca się, że klatka widziała lepsze czasy, a także prawdopodobnie kilka napadów z bronią i interwencji policyjnych. Wchodzimy na 3 piętro gdzie po drodze mija nas Pan z Psem. Piesek jest o tyle sympatyczny, że wygląda jak samobieżna maszyna do zadawania bólu, jednak musi zatrzymać się na każdym piętrze w celu zaczerpnięcia oddechu… Widać dieta nie służy dziś nawet czworonogom. Kto wie co do tego pedigree dodają.

Pukamy do lokalu 15 gdzie otwiera nam sympatyczna Pani (w wieku moich rodziców) o korzeniach sugerujących nadmierną konsumpcję ryżu w młodości. Wchodzimy do mieszkania, które ma prawdopodobnie jakieś 50 lat i mniej więcej tyle czasu chyba nie było remontowane. Podłoga z litego drewna faktycznie, przy czym szpary stanowią teraz mniej więcej 30% jej zawartości. Witamy się z Davidem, który zdecydował się zamieszkać w tym miejscu w jednej z „sypialni” ponieważ pracuje w szpitalu na przeciwko. Sympatyczny człowiek z tatuażem smoka na ręku. Pani X prowadzi na do NAszego długo wyczekiwanego lokum, do jedynej w swoim rodzaju okazji, która zaraz zniknie z rynku, do miejsca którego nigdy w życiu nie będę już chciał opuścić po tym jak je zobaczę.

Otwieramy drzwi i naszym oczom ukazuje się….. 6 metrów kwadratowych przestrzeni. Ale jakaż to przestrzeć, cudownie poplamione ściany, cudowny widok z okna na kamienicę odleglą o 2 metry. Ta żywa cegła, ta czerwień. Dodajmy, że dla zwiększenia emocji i przyjemności z mieszkania w tym apartamencie okno jest nieszczelne ale przecież, to naturalna klimatyzacja (bo sztucznej niestety nie ma w pokoju). Ale to nie koniec zalet tej cudownej niszy życiowej dla naszego prężnego konsultanta. Prędko znajdujemy kolejne, takie jak szuflady wysuwane z łóżka i, co bardzo ważne, działające gniazdko do telewizora! Biorąc pod uwagę rozmiary 2 na 3 metry myślę że 50 calowy będzie pasował idealnie.

Jako pomieszczenie PRAWIE umeblowane dostajemy łóżko (z szufladami) i kanapę w pokoju. O łazience nie będziemy się nawet wypowiadać, gdyż prawdopodobnie można by jest to jedno z bardziej ciasnych i toksycznych miejsc na ziemi. Pani X pyta nas kiedy chcielibyśmy się wprowadzić, na nieszczęście mamy tyle godności żeby powiedzieć, że oddzwonimy. Nie zapominajmy, że wszystkie te luksusy dostępne są za jedynie 1100 dolców miesięcznie.

Dziękujemy naszemu reporterowi za uwagę.

To tyle z drugiej linii frontu. Drugie mieszkanie było dość niewygodnie usytuowane (musiałbym się przesiadać metrem) i nie miało za ciekawej okolicy dlatego też raczej się na nie nie zdecydowałem. Pojechałem jeszcze do JErsey obejrzeć jeden apartament i widok z okna był niesamowity, ale jeszcze nie jestem przekonany do jersey. Wszystko jest też blisko (sklepy siłka basen itp itd) ale nie ma klimatu, restauracji i tak dalej. Zobaczymy.

Poza tym trzeba się zastanowić jakie łóżko kupić i inne bardzo potrzebne rzeczy. Dzisiaj udało mi się również uruchomić telewizor i obejrzałem jakąś amerykańską telewizję. Oczywiście miałem szczęście i trafiłem na chucka. Yvonne Strahovski jest niesamowita. I śmiesznie przynajmniej było.

Trzymajcie się ludziska dzisiaj wyjątkowo krótko było

pan_Dziekan

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii New York i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s