The social network


Czyli wszystko sprowadza się do tego kogo znasz…

Jestem po jakiś dwóch dniach w pracy i moim głównym zadaniem oprócz faktu robienia szkoleń z tego czy akurat mogę posiadać kartę kredytową w firmie X, która jest „restricted entity” ale miałem ją zanim było zaćmienie słońca w kongo, kiedy szalała ptasia grypa a w ogóle mój tata zasiada tam w zarządzie…. Te i inne kwestie są na pewno interesujące jednak chwilowo muszę zacząć interesować się czymś innym… mianowicie znajomości.

Ta firma, ten dział jest tak duży, że nie ma faktycznej możliwości żeby wszyscy znali wszystkich. Więc znają się tylko niektórzy, a we wszystkim chodzi o to, kto Cię zna i kogo znasz Ty. Miałem rozmowę z moim nowym Councellorem – Betty, która jest managierem i była strasznie zaskoczona, że nikt mnie nie zna i ja właściwie też nikogo nie znam… No too good. Czym prędzej więc w kuchni zaczepiła dwóch dyrektorów żeby powiedzieć, To jest Łukasz, właśnie przyjechał z Polski i generalnie daje radę, więc może znajdziecie dla neigo jakąś robotę.

Poza tym pogadnka z Betty była całkiem spoko, wydaje się być sympatyczną kobietą, która generalnie zainteresowana jest losami swoich podopiecznych. Nauczylem się również korzystać z systemu poczty, który jest tutaj nadzwyczaj rozbudowany (takie rzeczy jak kuriery, poczty lotnicze generalnie wszystko). No i ciągle robię te szkolenia, których jest jakiś miliard. Muszę też chyba zacząć kupować jakieś gazety, bo nic nie wiem co sie w mieście dzieje.

Generalnie muszę zbudować sieć, żeby mnie ktoś w ogóle chciał wziąć na cokolwiek, no ale już pare dyrektorów tutaj podeszło i zaczęło mnie o coś tam pytać. Zobaczymy jak to wszytko będzie wyglądać.

Wczoraj poszedłem też na pierwsze Drinks after work, z tym że tutaj każdy płaci za siebie;) I teraz dzieciaczki pamiętajcie co Wam wujek Łukasz mówi: jak już będziecie w new jork to nie idziecie do baru po jedno piwko (jak to się u nas robi) tylko od razu zamawiacie koktail jak martini, LIIT (prononouced Lyt), manhattan, cosmo czy cokolwiek… powód Piwo – 7,5$ (dodajmy małe!! więc jeszcze wyglądacie słabo) – koktajl – 8-12$. Jaasne? Nie będę więcej powtarzał. (piwko w sklepie od 1,5 do 2,5).

Oczywiście brylowałem na salonach w złapania jak największych ryb do mojej sieci, problem polegał tylko na tym, że nikogo nie znałem więc nie wiedziałem kto jest dobrą rybą:) Pogadałem jednak z paroma jak sie okazało portnerami, tak juz widzę miny niektórych co im powiedziałem… byli bardzo spoko pytali jak wygląda to wszytko w polsce, jak również udało mi się nie powiedzieć trudnego słowa na N.

Oczywiście nie byłbym sobą gdybym nie zrobił czegoś śmiesznego/głupiego. W tym bardzie w którym byliśmy na drinks budowałem swoja sieć, i podszedłem do jakiejś grupki ludzi i powiedziałem HI:) Oni też powiedzieli HI. Potem ja powiedziałem żę jestem nowy. A oni bardzo fajnie, ale oni nie są z firmy;) NA szczęście nie dałem po sobie za bardzo poznać, że jestem trochę zbity z tropu, ale pogadałem jeszcz chwile po nowym jorku i zmyłem się … wśród 100 osób musiałem akurat trafić grupkę 5, którzy nei byli ode mnie. Pogadałem trochę z kilkoma osobami jeszcze (na szczęście już z firmy) i dowiedzialem gdzie należy mieszkać, że niedługo restaurant week (proszę ja Was idziesz do dowolnej restrauracji nawet takeij wypasionej po maksie, płacisz 35$ i zamawiasz praktycznie co chcesz:D) i żebym koniecznie pojechał na statuę wolności:) No i jednak trzy prawdziwe driny zrobiły swoje…

Dzisiaj też Miso zaprosił mnie na jakieś picie więc prawdopodobnie się wybiorę. A jutro apartment hunting znowu. Chyba jednak wygra jersey, choć manhattan jeszcze walczy. zobaczymy.

Dwie dodatkowe obserwacje. To co jest tutaj zajebiste to to żę to miasto działa 24/7. Wszystkie sklepy są otwarte tak długo (no dobra butiki i jubilery zamykacją chyba o 23:) Ale jak chcesz iść do sklepu kupić żarcie nei ma znaczenia o której to robisz, wszytkie te fastfoody też działają tak długo, apteki (siecowe) też działają 24/7 nie ma że niedziela czy coś. Zobaczymy w poniedziałek jest świeto, czy wtedy też są pootwierani.

Druga obserwacje… Na manhattanie nie można się zgubić:) ten system ulic i alei jest niesamowity. Jak już wiesz w którą stronę się numerują i zauważysz że nieparzyste jadą na północ a parzyste na południe, nie ma dla Ciebie żadnego problemu…. Jeśli dodać do tego, że numeracja też idzie ustalonym kierunkiem to manhattan po 2 godzinach zna się na pamięć. Trochę gorzej w downtown, bo tam są normalne nazwy ulic, ale można wziąć mapę. Reszta dzielnic jest ponumerowana podobnie ale już nie wdzędzie jest ten GRID, ale mimo wszystko naprawdę doceniam za to że to wymyślili.

Dobra to chyba na dzisiaj tyle.

Trzymajcie się i pozdrawiam

pan_dziekan

p.s. o czymś konkretnym chcecie jeszcze dowiedzieć, bo czuję, że teraz już nie będę pisał codziennie:)

W ogóle ja na razie mam problem tutaj bo wszystko jest kurde DROGIE. Wszyscy mi mówili jak to będzie zajebiście tanio w nowym jorku ale generalnie żarcie jest drogie jak cholera. FAktycznie knajp jest dużo i fajnych ale generalnie to nie jest tak że wchodzisz i płacisz 8$ i masz obiad – no dobra lunche sie zdarzają po tyle, ale generalnie z 15 wyskakujesz:) TRzeba jednak przyznać że tajskie żarcie jest zajebiste. Inne miejsca będę stopniowo eksplorował. Generalnie w weekend pokażę wam widoki z mojego okna, dodam może tylko żę widzę, rzekę i sporo rzeczy takich jak Statua wolności;) (mała jest co prawda ale zawsze). W weekend przejdę sie też do empire state building i chrysler building i może zrobię parę zdjęć.

No i chyba zaczynam trochę tęsknić za domem. I w ogóle za Wami. Mam nadzieję, zę jakoś dam radę się tutaj zasymiliować ale póki co jednak czuję się trochę obco. No nic damy radę prawda?

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „The social network

  1. nerdinnewyork pisze:

    chcialoby się rzec: Kasa misiu Kasa:)

  2. Kozioł - ten na P :) pisze:

    Damy rade, damy! 😀

  3. Ol pisze:

    Dasz rade:) pierwszy miesiac na przystosowanie, a pozniej juz bedzie z gorki, believe me:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s